Marcowy Glossybox :)

czyli długo wyczekiwana subskrypcja dotarła wczoraj także do mnie :) Jupi! Zapewne wiecie co się w nim znalazło, dlatego daruję sobie szcz...

czyli długo wyczekiwana subskrypcja dotarła wczoraj także do mnie :) Jupi!


Zapewne wiecie co się w nim znalazło, dlatego daruję sobie szczegółowe opisywanie produktów.
Zdecydowanie najbardziej zadowolona jestem z kremu do skóry odwodnionej z LIERAC, choć mój Clarins nie ma konkurencji od 3 ostatnich miesięcy, oraz z szamponu Rene Furterer do włosów farbowanych - chętnie go wypróbuję. Chętnie też wypróbuję próbkę olejku NUXE osławionego kilka miesięcy temu w internecie.








Bardzo podoba mi się idea tajemniczego pudełeczka, które otwiera się z niezwykłą radością. Niestety w tym miesiącu na 2 dni przed wysyłką pudełka zaproszone na inaugurację bloggerki odkryły przed nami jego zawartość w internecie. No trudno. Mam nadzieję, że kwietniowy sprawi mi więcej radości :)


Na koniec dodam tylko, że jestem zadowolona z pierwszego Glossybox'a, myślę, że po wszystkich perturbacjach i problemach, jakie napotkał na swojej drodze Kissbox - Glossybox przejmie dużą część kissboxowych subskrybentów. Mimo dość wysokiej ceny GB jestem na tak, wszystkie produkty, które otrzymałam są wyselekcjonowanymi produktami, więc koszt 49 zł zwraca się. Z perspektywy czasu cieszę się, że nie udało mi się zamówić Kissbox'a, ponieważ jego zawartość nie była tak atrakcyjna, jak w pierwszym GB.


pozdrowienia!

ETYKIETY:

Zobacz także:

1 komentarze

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog