Czwórka cieni mineralnych od Lancome. Czy ja to lubię?

Dziś słów kilka na temat palety prawie idealnej od Lancome Ombre Absolue Minerale w kolorze Warm Harmony A0JA. Uroczo opakowanej (kocham opa...

Dziś słów kilka na temat palety prawie idealnej od Lancome Ombre Absolue Minerale w kolorze Warm Harmony A0JA. Uroczo opakowanej (kocham opakowania Lancome), idealnej dla mnie kolorystycznie palety fioletów:

Kolory absolutnie moje. Paleta posiada 4 sztuki pięknych cieni, dobrze napigmentowanych. Najciemniejszy z nich jest ze złotym brokatem (jak na moje ślepe oko), reszta ze srebrnym. Lubię cienie z drobinkami, choć te drobiny mogłyby być odrobinę delikatniejsze. Na lato super. Paleta ma tę zaletę, że można ją zabrać ze sobą i wykonać nią kompletny makijaż i dzienny i wieczorowy. Na plus.




Kolory w świetle dziennym prezentują się tak:





No więc co z nią nie tak??? Cienie strasznie się osypują, do tego stopnia, że nabierając na pędzel już jestem cała w tym brokacie, wrrr. No i nie jestem w stanie tej palecie tego wybaczyć. Nie umiem. I choć może brzmi to dramatycznie, to pojęcia nie macie co oznacza w pośpiechu używać tych cieni. Na sucho i na mokro robią nam sińce pod oczami. Jedynym sposobem na nie jest wykonanie makijażu oka, a dopiero potem nałożenie podkładu, ale jak dla mnie za dużo zabawy. Moja M. ma podobną paletę kolorów z tej samej serii i cienie sypią się dokładnie tak samo.


Wiecie, jakie to uczucie, kiedy macie fajny kosmetyk i nie możecie go używać? Ja już wiem.


ps. przepraszam Was za fotki, ale coś światło się skiepściło i nie mogłam obfocić tego uroczego opakowania, bo wszystko się w nim odbijało :)


ps2. już niebawem testować zacznę innowacyjne kosmetyki Revitacell. Jupi!

ETYKIETY:

Zobacz także:

36 komentarze

  1. kolory śliczne! też uwielbiam filety :) ale sypiących się cieni nie znoszę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znaczy się uwielbiam fioooolety :P

      Usuń
    2. filety kupiłam dziś na obiad :D ha ha ha serio!

      ps. Kochanie, co to za fotka??? supa!

      Usuń
  2. kolory nie moje, ale opakowanie urocze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak widać i kosmetyki idealne mogą mieć swoje wady ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem dlaczego ale coś od pewnego czasu nie potrafię się polubić z kosmetykami lancome. A takie recenzje tylko we mnie wzmagają niechęć ;) ale kolory fakt faktem prezentują się ciekawie. Szkoda, że takie mało poręczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja się tak nie lubię z ich maskarami :) Masakra jakaś :D

      Usuń
  5. oko byś pokazała a nie patelaszkę jakąś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje opadnięte?? a szkoda prądu :D

      Usuń
  6. ja kiepsko czuję się w fioletach, chociaż koleżanka, która zajmuje się wizażem wciąż próbuje mnie do nich przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie no, a ja głupia myślałam, że marka do czegoś zobowiązuje. Sypiące się okropności - ja podziękuję, wystarczą mi sypiące się Sleeki :P :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teoretycznie zobowiązuje... sleeki Ci się sypią? OMG, mie niektóre tylko, ale ogólnie jest OK

      Usuń
  8. Puzderko jak pisałam na FB śliczności, szkoda że się osypują :( bo kolorki wyglądają na bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolorki są piękne, fakt, ale co z tego, że nie używam ;)

      Usuń
  9. Szkoda, że aż tak bardzo się osypują, bo kolory mają ładne. Ale w sumie właśnie z obawy przed osypywaniem czy słabą pigmentacją nie inwestuję w cienie marek wysokopółkowych. Mam wrażenie, że nie raz nasz rodzimy Inglot, czy popularny Sleek sprawdzą się o niebo lepiej :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kocham Inglota, najbardziej, dlatego nie kupię mac'a, bo dla mnie jakość taka sama w Inglocie :)

      Usuń
  10. Opakowanie ładne, to fakt;) Fiolety jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja myślałam, że fiolety dla każdego dobre :)))

      Usuń
  11. Niebieskie,blekity i fiolety zupelnie do mnie nie pasuja.I nikt nie jest w stanie zmienic mojego zdania.Co do Twoich cieni- pudeleczko sympatycznie wygladajace,ale co z tego skoro sa naprawde tak slabe? Ja bym chyba zwariowala gdybym zaplacila za to sporo kasy a tu taki puszek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. znam to uczucie.... tez mi sie czasem zdarza trafic bubel .. szkoda ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co zrobić :) czasem ich użyję :)

      Usuń
  13. Gratulacje :)
    Piękny jest ten niebieski w lewym górnym rogu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A probowalas ich nakladac na oczka lateksowa pacynka,ktora znajduje sie w paletce Sleeka?? o ile takowa posiadasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. posiadam, oczywiście i napewno wypróbuję. Sprzedałam patent dalej ;) i jak się uda - dam znaka, dziękuję :*

      Usuń
  15. Właśnie m.in. ze względu na osypywanie się cieni, wolę nie kupować tych droższych, bo potem będą mnie wkurzać i co ja z nimi zrobię?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ale mając taką ilość cieni, jak wykorzystam ją raz na jakiś czas to mi wystarczy ;)

      Usuń
  16. Nie cierpię cieni, które się obsypują bo ten pył wpada do oka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fiolety śliczne, zupełnie w moim stylu. Szkoda tylko, że okazały się niepraktyczne. I nawet podwójna szkoda, bo raczej lubię Lancome. Czego nie mogę powiedzieć o ich cenach ;)
    Może spróbuj ich poużywać, jak będziesz mieć więcej czasu? Tą metodą, najpierw oko, potem podkład? Aż szkoda, żeby się zmarnowały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zmarnują się, używam ich, ale baaardzo rzadko ;) Z Lancome nie lubię mascar

      Usuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog