Celia i korektor idealny?

Mój związek z korektorem mogę śmiało określić na: to skomplikowane :) Od lat, mimo wieku w zasadzie ich nie używam, nie mam potrzeby niczego...

Mój związek z korektorem mogę śmiało określić na: to skomplikowane :) Od lat, mimo wieku w zasadzie ich nie używam, nie mam potrzeby niczego maskować, czasem rozświetlić jedynie oko. Od czasu do czasu nabywam jakąś nowość. W mojej kosmetyczce miały przyjemność gościć YSL, Loreal (napiszę o nim, bo to nowy w miarę nabytek) oraz najnowsza zdobycz: Celia. 



Korektor prezentuje się dość niepozornie. Dwustronny z wygodnym aplikatorem. Z jednej strony znajdziemy korektor maskujący (w moim przypadku jasny), z drugiej rozświetlający.


Kilka słów od producenta:
Wielofunkcyjny korektor rozświetlająco-maskujący.

- Maskujący: Trzy popularne odcienie pozwalają optymalnie dobrać kolor do karnacji. Doskonale kryje wszelkie niedoskonałości skóry (przebarwienia, plamy, krosty, zaskórniki). Zawiera łagodzącą allantoinę i bisabolol oraz nawilżający olej migdałowy. Posiada właściwości antybakteryjne. 

- Rozświetlający: W kolorze naturalnego jasnego beżu. Dzięki zawartości rozświetlających mikropereł perfekcyjnie maskuje sińce pod oczami, ukrywa zmarszczki i oznaki zmęczenia. Zawiera nawilżający kwas hialuronowy.

Cena ok. 9 zł/2x4ml

Moja opinia:
Korektor rozświetlający (mimo różowych tonów) przypadł mi mocno do gustu. Jest kremowy, ładnie się rozprowadza, szybko stapia się z cerą delikatnie rozświetlając okolice pod oczami. Jestem naprawdę miło zaskoczona jego jakością. Dla osób szukających mocnego krycia np. cieni pod oczami raczej się nie sprawdzi. Dla mnie na co dzień idealny. Kolor maskujący totalnie nie jest kryjący, tzn. można nałożyć go kilka warstw, jednak nie tego oczkuję od korektora kryjącego. 





Podsumowując powiem tak: polecam go dla osób, które nie borykają się z problemami i defektami, których zakrycie spędza im sen z oczu. Polecam dla osób, które raz na jakiś czas mają potrzebę coś zakryć, ewentualnie na co dzień do rozświetlenia okolic oka lub retuszowania cieni pod oczami. W tej roli sprawdza się idealnie. Za cenę 9 zł :) Więc same oceńcie, czy warto.

Miłego dnia.

ps. dla wszystkich oczekujących wyników rozdania kosmetyków Lirene mam info, że osobę wylosuję do końca tygodnia i podam tą informację tu i na facebooku.

ETYKIETY:

Zobacz także:

37 komentarze

  1. ja poszukuje idealnego poluje na mac

    OdpowiedzUsuń
  2. W swojej kosmetyczce nie mam żadnego korektora.
    Ten, który pokazujesz, mnie kusi.
    Zwłaszcza, że rozświetla oko :)
    Mam problem z cieniami pod oczami.
    Może Celia pomoże :)

    Domyślam się, że może być problem ze znalezieniem tego korektora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety dostępność produktów Celii jest marna. Trzeba szukać w małych, osiedlowych drogeriach. Mam w Warszawie w Blu i w Jaśminie

      Usuń
    2. Gdzie dokładnie w Blu jest celia?

      Usuń
  3. Mam ochotę na ten korektor, ale niestety potrzebuję mocnego kamuflażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to może inny kolor będzie lepiej kryjący, jasny zdecydowanie nie spisuje się u mnie w roli maskującej :)

      Usuń
  4. w sumie ja też nie mam większej potrzeby żeby używać korektor. jakiś tam mam i pewnie starczy na długo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba potrzebuję mocniejszego krycia powiek, mam wrażenie że mam zbyt duże cienie zeby bawić się lekkimi jak ten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie będzie dla Ciebie dobry zdecydowanie :)

      Usuń
  6. ja niestety potrzebuje porzadnego szpachlowania pod oczami;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy ten korektor - szkoda tylko, że nie jest łatwo dostępny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jest zgroza z dostępnością tych produktów :(

      Usuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie, ja mam jednak swojego stałego ulubieńca jeśli chodzi o korektory. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ciągle szukam, tzn. szukam i nie szukam, bo nie mam też potrzeby :)

      Usuń
  9. Ja potrzebuę mocniejszego krycia, bo mam niezłe cienie pod oczami. Więc ten by się chyba nie sprawdził. Poza tym, mój problem jest taki, że nie lubię tego efektu tapety pod oczami, a większość korektorów taki właśnie u mnie zostawia. Więc w ramach buntu, przez większość czasu nie stosuję żadnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten nie daje efektu tapety, ale też nie zakryje niczego poważnego :)

      Usuń
  10. mam teraz takie małe cuś z Pierre Rene i też daję radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a od Piecha to nie znam, ale wiem, że mają, jak powiesz, że dobry to mooooże :))

      Usuń
  11. mam i rzeczywiście jest świetny, muszę w końcu usiąść do recenzji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie, zrob sobie brejka od tej firmy na E :D

      Usuń
  12. ja co prawda wielkiego krycia nie potrzebuję, ale od kiedy kupiłam mojego Armanka, to zakończyłam poszukiwania korektora idealnego :D Dżordżio mne zaspokoił w 100% :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzordzio ta klasa nad klasami, zadowoli nas na zaś :D

      Usuń
  13. Szukam właśnie czegoś pod oczy, ale chyba prędzej mi wpadnie w ręce coś innego, bo nie będzie mi się chciało szukać Celii ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. jak widac tani i dobry kosmetyk:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. brzmi zachęcająco chociaż pod oczy chyba wolę bardziej kryjące korektory

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  17. czegos takiego wlasnie musze sprobowac.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi przydałoby się jednak mocniejsze krycie.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja muszę mieć coś mocniejszego :/ choć mój touch eclat YSL radzi sobie całkiem nieźle aż jestem mile zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje cienie to nie lada wyzwanie dla każdego korektora. Ten się raczej nie sprawdzi :(

    OdpowiedzUsuń
  21. No ja mam podkowy pod oczami takie że hey! więc nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog