Essie | Chinchilly

Myśląc nad określeniem tego koloru nasuwa mi się beżowa szarość. Bardzo trudno oddać jego kolor, mam wrażenie, że nawet foto nie końca odda...

Myśląc nad określeniem tego koloru nasuwa mi się beżowa szarość. Bardzo trudno oddać jego kolor, mam wrażenie, że nawet foto nie końca oddaje go w 100%. A nawet mam wrażenie, że w rzeczywistości ładniej się jednak prezentuje.

Nie wyjdę jednak z podziwu, jak piękne i oryginalne nazwy Essie oddają prawdziwość kolorów w palecie barw ich lakierów.

Essie | Chinchilly





Kolor to beż-szarość-fiolet. I choć nie do końca fotki oddają tą głębię musicie mi uwierzyć na słowo, że jest wyjątkowy. Lakier wymaga dwóch warstw, ma idealnie wyprofilowany pędzelek. Szybko schnie i trzyma się 7 dni. Szóstego zauważyłam starte lekko końcówki. Czego chcieć więcej?
Lakierów essie chcieć więcej! Czego sobie i Wam z całego serca życzę :)

Jak Wam się widzi?

ETYKIETY:

Zobacz także:

40 komentarze

  1. ale to chyba bardziej taki żelek niż krem?
    ja się póki co jesieni nie daję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie. widzę, dzielna jesteś i duma mnie rozpiera :) nie dajmy się jesieni! :D

      Usuń
  2. Bardzo ładny, lubię takie niejednoznaczne błotka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie, ze trwaly, chociaz ja i tak zmywam lakiery co 3 dni srednio :p a kolor fajny, mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie, u mnie trzymać się muszą ok. 6 dni :)

      Usuń
  4. bardzo go lubię i zeszłej jesieni często gościł na moich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. upodobałam sobie ciemniejsza szarość od essie, ale o tym niebawem :)

      Usuń
  5. Nie podoba mi sie kolorek, ale jak blyszczy *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. przekonałam się do niego dopiero za 4 razem, wiesz? Coś w nim jest, że potrzeba czasu na przyjaźń :D

      Usuń
  7. Bardzo ładny, lubię szaraczki, ale ten to bardziej taki greige :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz dobrze, że mam bana na zakupy i pokazujesz na blogu lakier, w którym jestem zakochana i wzdycham do niego...

    OdpowiedzUsuń
  9. rzadko u mnie goszczą na dłoniach takie lakiery, ale ten wyjątkowo mi się podoba i zachciało mi się go mieć:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się efekt na pazurkach. Idealny kolor na jesień. W ogóle muszę sobie zadać pytanie ... który z lakierów Essie mi się nie podoba ... będzie szybciej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy jest piękny, nawet niebieskości, których nie lubię, u essie mi się bardzo podobają :)

      Usuń
  11. Fajny kolorek, lubię takie niejednoznaczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to jest fajne w lakierach od essie, że nie są płaskie :)

      Usuń
  12. Śliczny jest! Lubię takie szaraki, ale jeszcze za wcześnie na ich noszenie. U mnie właśnie pięknie zaczęło świecić słońce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę, u nas dziś od rana pada, ale lubię taką pogodę :)))

      Usuń
  13. Lubię, lubię, lubię! A pomyśleć, że chciałam go oddać w świat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam taki pomysł za pierwszym razem :)

      Usuń
  14. Śliczny kolorek na jesień idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najlepsze jakościowo lakiery ścierają się na końcach, gorsze odpryskują, więc plus dla Essie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sam kolor jak i wykończenie bardzo w moim guście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no proszę, ile wielbicielek zdobył :)

      Usuń
  17. to jedyny szaraczek jaki jest na mojej liście zakupowej do zrealizowania jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, bo nie widziałaś jeszcze smokin hot, który pokażę w przyszłym tygodniu, on to dopiero czaruje :)

      Usuń
  18. ciekawy szarak - nie jest to moja ulubiona kolorystycznie nutka, ale... z przyjemnością bym go wypróbowała na swoich paznokciach :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog