Zimowy ratunek dla moich ust. Zestawienie TOP produktów.



Dziś słow kilka na temat mojej pielęgnacji zimowej. Znowu usta. Nie. Nie będzie dziś o pocałunkach. Przedstawiam kilku topowych produktów, które służą mi w okresie zimowym.

Super. Lush Lips od Perricone pojawia się u mnie na blogu często. Ulubieniec. Stosuję go z ogromną przyjemnością. Najlepiej sprawdza się jednak w domowej pielęgnacji ze względu na to, że schowany jest w słoiczku i aplikujemy go palcem. Niestety sięga już dnia. 


Lip Rescue od Dessert Essence. świetny produkt, który zakupiłam już jakiś czas temu na iHerb. WOW. Przebił pomadkę z Burt's Bees wielokrotnie. Świetne działa, regeneruje, silnie nawilża. Polecam, jeśli zamawiacie coś na iHebr dorzućcie. Nie będziecie żałować.


Balm od L'Oreal. Uwielbiam go za to, że peielęgnuje i pieknie podkreśla moje usta. Nadaje szyku nawet wtedy, kiedy usta nie sa w najlepszej kondycji. Masełko sprawdziło się również w zimie, kiedy było chłodno. Mam w zapasie jeszcze jedną sztukę, bo ta już się kończy. Ten produkt polecam każdemu. Do tego ma fajne opakowanie. Noszę je na codzień w torebce.


Chubby Stick od Clinique to 2 w 1 czyli pielegnacja i kolor. Rozwiązanie w kredce średnio mi odpowiada, ale nie forma tu jest najważniejsza. Świetnie daje sobie radę w zimie. Polubiłam ją, choć mogłaby mieć nieco intensywniejszy kolor.


Moi ulubieńcy są większości z Was znani. Po tym, jak odkryłam Perricone czy Dessert Essence nie ma mowy do powrotu do naszych drogeryjncyh produktów. No Way!

ETYKIETY:

Zobacz także:

19 komentarze

  1. Jestem wierną wyznawcą Carmexa:) Nic więcej mi nie potrzeba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o fuuuuj :D Carmex dla mnie to złoooo ;))

      Usuń
  2. No rzeczywiście, dziś na blogach zoom na usta :)
    No cóż Kochana, powiem, że wszystkie Twoje ulubieńcy już, ale to natychmiast, lądują na mojej liście zakupowej, nie wypróbowałam dotychczas żadnego z nich i choć L`Oreal`owy balsam i Clinique znam z widzenia, dwójka pozostałych są dla mnie totalną nowością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój ulubiony na razie to Crazy Rumors, Carmex i Clarins. Pewnie lista będzie się powiększać. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Balm od L'Oreal brzmi zachęcająco :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi wpadła w oko ostatnia pozycja,choć chętnie wypróbowała bym wszystkie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam Nuxe w słoiczku oraz carmex, ale też tylko i wyłącznie wersja sloiczkowa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam żadnego z nich, najbardziej kusi mnie z Loreala ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam kiedyś kredki Clinique i byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie zimą prym wiodą tylko sztyfty ochronne. Na kolor stawiam niezwykle rzadko.
    Uwielbiam pomadkę Babylips Maybelline, wersję niebieską. Aktualnie w użyciu mam trzy sztyfty: rumiankowy z Alterry, mandarynkowo-waniliowy z Alverde i z masłem karite Yves Rocher. Każdy z nich jest bardzo dobry. A

    OdpowiedzUsuń
  10. mi tej zimy strasznie wyschla...broda. od revlonowego podkladu i juz ja trzeci tydzien nawilzam. koszmar jakis,co tam usta,mowie Ci! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ciągle używam maczkowego Huggable i lumenowego sticka :D

    OdpowiedzUsuń
  12. zupełnie nie znam Twoich ulubieńców, poza Balmem od L'Oreal. właśnie doprowadziłam swoje usta do względnego spokoju po zimowym przesuszu totalnym i chyba zwycięzcą został balsam Burt's Bees ;)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej "zimy" jestem najwierniejsza Carmexowi i masełkom od Nivei. Aczkolwiek Dessert Essece kusi, kusi!

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam tylko te pomadki z L'oreal, mam dwa odcienie, już oba są na wykończeniu. Muszę pomyśleć o zakupie nowej sztuki, bo również je uwielbiam :) A ta kredka z Clinique ma cudny odcień, ja mam 3 takie kredki balsamiczne ale z MUA :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam żadnych z powyższych kosmetyków. :) jak na razie jestem wierna masełkom z Nivea. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. W tym roku na ustach królowała brzozowa pomadka Sylveco, zdecydowanie. Odkąd się ociepliło, powoli przechodzę na błyszczyki. Podoba mi się ten L'Oreal. Muszę mu się przyjrzeć podczas następnej wizyty w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja obecnie nakładam tylko pomadkę ochronną z Alverde, bo stan moich ust woła o pomstę do nieba...

    OdpowiedzUsuń
  18. Kredka od Clinique już od jakiegoś czasu za mną chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog