Laura Mercier | Puder mineralny #1

Jeśli jeszcze niecałe 2 lata temu ktoś by mnie spytał, jaki puder lubię najbardziej - powiedziałabym żaden. Nigdy ich nie używałam. ...


Jeśli jeszcze niecałe 2 lata temu ktoś by mnie spytał, jaki puder lubię najbardziej - powiedziałabym żaden. Nigdy ich nie używałam. Serio. Z czasem, wiekiem i nie wiem czym jeszcze zaczęłam odczuwać potrzebę 'przypudrowania noska' - jednak bałam się bardzo, że puder matując bardziej ją wysuszy. Wybrałam się więc do MAC'a i sięgnęłam po puder z zwartością olejków, który przeznaczony jest do cery suchej właśnie. I wpadłam. Jak przysłowiowa śliwka w kompot. 

Wśród produktów, które wpadły mi chwilę później do koszyka podczas zakupów (KLIK) były pudry Laura Mercier. Tak, pudry nie puder... Dziś o jednym z nich. Mineralny puder sypki wybrałam w kolorze nr 1, czyli w sumie dość uniwersalnym, z lekko żółtymi tonami. 


Puder jest niezwykle miałki, drobniutki i myślę, że to gówna zaleta tego produktu. nakładanie go na buzię to czysta przyjemność. Ze względu na to, że jestem posiadaczką cery suchej używam go do zmatowienia strefy T i niezwykle delikatnie oprószam resztę twarzy - w tej roli sprawdza się idealnie.


Pięknie utrwala korektor, wykańcza makijaż. Jest niezwykle subtelny i trudno nim sobie zrobić krzywkę, ale można budować krycie. Latem zdarzyło się kilka razy użyć go tylko na krem. Bardzo fajnie współpracuje zarówno z kremem BB, CC, czy też cięższymi podkładami. Utrzymuje się dobrych parę godzin bez potrzeby pudrowania w tzw. międzyczasie.



Tak prezentuje się na buzi. Daje pięknie wykończenie, jak dla mnie naturalne i nienachalne. Delikatnie rozprasza światło. Bardzo fajnie wygląda na zdjęciach. Dodatkowo minimalizuje widoczność porów. Daje efekt zdrowej i świeżej skóry. Tak jak lubię. 

Przed nałożeniem pudru.

Po nałożeniu pudru.

Po nałożeniu pudru. 

Puder nakładam przy użyciu ulubionego pędzle z RT. Mam jednak problem z koordynacja ruchów i nie raz zdarzyło mi się przypudrować koszulę i kawałek łazienki, ale pracuję nad tym. 


Produkty Laura Mercier dostępne są w drogeriach Douglas. Cena pudru 12 g (starczy Wam do końca życia) to koszt ok. 190 zł. 

ETYKIETY:

Zobacz także:

25 komentarze

  1. Piękny efekt, To jest właśnie ten sekret makijażu - flawless - subtelny makijaż bez obciążania cery. Laura ma świetne produkty, do tej pory udało mi sie kupić wosk do brwi, podkłady creme siak, puder smooth i bazę nawilzajacą. Przy okazji zerkne na ten puderek, bo bardzo podoba mi sie efekt jaki pozostawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, jak piszesz, subtelny to dobre słowo. Wosk do brwi również mam i opisywałam go tu na blogu. Cieni nie znam, ale prasowaniec też fajny jest - ale już większe krycie daje :)

      Usuń
  2. Efekt jest cudowny! Ja choruję na ten puder, ale niestety z racji że LM dostępna jest tylko online, również w douglasie to puder ten jest wiecznie wyprzedany :( Teraz jeszcze bardziej będę chorowała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Niemczech chciałam dopisać jeszcze :P może jak w domu będę na święta to uda mi się go kupić w PL :)

      Usuń
    2. Koniecznie w PL zamów, bo wart jest swojej ceny :)

      Usuń
  3. ja chyba zacznę odkładać na jakiś puder mineralny

    OdpowiedzUsuń
  4. Super efekt, ale cena robi swoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, tu problemem jest też gramatura, jest go bardzo dużo, do sesji super, ale ja będę go zużywała sto lat :)

      Usuń
  5. Pięknie wygląda na twarzy i co ważne - nie osadza się na włoskach! :))) Super, na wiosnę na pewno po niego sięgnę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszne spostrzeżenie. Bardzo fajny i naturalny efekt daje, nie tworzy maski, stapia się z cerą. No lubię!

      Usuń
  6. Ja uwielbiam ten z Mac, Mineralize Skinfinish Natural <3 efekt jak photoshop :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z MAC mam careblend i też bardzo lubię :)

      Usuń
  7. Mimo, że nie do końca jestem zadowolona z produktów Laury, ktore poznałam do tej pory, to i tak co jakiś czas mam na coś ochptę i przyznaję, że ten puder jest wsród tych kosmetykow ;) Musze potedtować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a które produkty Ci się nie sprawdziły? Produkt wart uwagi, jeśli nie masz poważnych problemów ze skórą.

      Usuń
  8. Żółte tony mnie przeraziły ale wygląda dobrze ;) Kosmiczna cena ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żółte tony w tym pudrze są subtelne. mam też ten z clinique redness solutions i to jest dopiero żółtość :D

      Usuń
  9. Mam ochotę właśnie na ten puder albo Mineral Veil BM. Zobaczymy na co padnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cenowo BM wychodzi o niebo korzystniej :D

      Usuń
  10. nie miałam, ale wygląda super
    zaciekawiłaś mnie tym produktem

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, piękny efekt i wybaczam mu nawet, że to sypaniec :D

      Usuń
  11. Dla mnie zdecydowanie za drogi, ale cieszę się, że u Ciebie się sprawdził :) Sama mam jakiś uraz do pudrów sypkich - pewnie dlatego, że nie trafiłam jeszcze na odpowiedni. Ale jestem bardzo ciekawa pudru ryżowego czy bambusowego, więc pewnie kiedyś w końcu wpadną do mojej kosmetyczki.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. Myśl o wydaniu 190zł na puder mineralny nie mieści się w mojej głowie:) Używam minerałków od dawna i od dawna wiele z nich sama kręcę z półproduktów. Puder z doskonałym efektem HD, z wysokiej jakości krzemionki, pudru jedwabnego i glinki haloizytowej, bez zbędnych konserwantów, kosztuje mnie ok 35zł i 15 minut pracy. Oczywiście to indywidualna sprawa, kto co woli i nic mi do tego. Przyznam jednak, że efekt tego pudru Laura Mercier jest naprawdę świetny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ja wolę efekt i czyste ręce hihihi :) nie mam zdolności do kręcenia samej :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy Wasz komentarz :)

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog