Złoty jedwab do twarzy i dekoltu od Stenders z 24-karatowym złotem

Kocham blink blink. Pod wieloma postaciami. Do twarzy i ciała, ale jestem w tym temacie niezwykle wymagająca. Lubię rozświetlacze, połysk...

Kocham blink blink. Pod wieloma postaciami. Do twarzy i ciała, ale jestem w tym temacie niezwykle wymagająca. Lubię rozświetlacze, połyskujące róże, świetliste cienie, wszystko co doda mojej skórze życia i energii - przynajmniej wizualnie - wtedy kiedy moja skóra tego potrzebuje. Każda bowiem mama bywa niewyspana, zmęczona. Oj, wszyscy bywamy, przecież życie nas nie rozpieszcza. Biegamy od rana do nocy, niezależnie od tego, czy jesteśmy rodzicami czy nie.

Wiosna to czas, kiedy coraz odważniej sięgam po równego rodzaju produkty, które mają za zadanie rozświetlić i nadać szyku mojej skórze. W najbliższym czasie opowiem Wam o nich. O perłowym serum od dr.brandta możecie już na blogu poczytać. Dziś o kolejnym, tym razem o prawdziwym złotku od firmy Stenders.
Zacznę od opakowania, bo zasługuje na uwagę. Sam kosmetyk zamknięty jest w porządnym złotym słoiczku, a ten w małej metalowej puszcze. Idealne na prezent. Słoik skrywa krem-żel z 24-karatowym złotem. Powiem Wam, że moje pierwsze wrażenie było dość sceptyczne. Lubię produkty rozświetlające, ale ten kosmetyk to samo złoto. Przesada? Nie! 
Kosmetyk okazał się niezwykły. Nie miałabym odwagi, aby posmarować nim twarz i wyjść z domu, ale, jak się okazało, znalazłam dla wiele innych zastosowań. Kosmetyk ma świetną, bardzo przyjemną konsystencję i pięknie sunie po skórze. Dzięki temu i złoto w nim zawarte można rozsmarować do pożądanego efektu. Nie tworzy zbitej masy, ale rozsmarowuje się do pięknej, złotek tafli. U mnie na jest to w tej chwili rozświetlający dodatek do kremów, czy podkładów. Taki mały myk.

Po pierwsze kosmetyk mieszam z kremem do twarzy i stosuję jako bazę pod podkład. Latem będę odważniejsza - kosmetyk pięknie będzie podkreślał opaleniznę i sprawdzi się na opalony dekolt, ramiona czy też całe nogi.
Nie przerażajcie się tym, co zobaczycie poniżej. To aplikacja sporej ilości kosmetyki. Warto dodać, że kosmetyk jest bardzo wydajny. Wystarczy dotknąć delikatnie kremu, aby wydobyć konkretną ilość produktu. Bądźcie więc rozważne, nie ma nic gorszego od przesadzonego efektu. W przypadku zasada, im mniej tym lepiej, pasuje tu idealnie. Dodatkiem, który kusi to zapach, można się od niego uzależnić.
Jak widać, po roztarciu efekt jest bardzo piękny, a jak dodacie go do kremu czy podkładu złota poświata będzie tylko muśnięciem słońca na Waszej buzi. 
Mam nadzieję, że znajdzie wśród Was wiele fanek. Myślę, że latem wiele z nas znajdzie w nim swojego ulubieńca. Złoto kupicie w sklepie STENDERS, to moje pierwsze spotkanie z tą marką i powiem Wam w tajemnicy, że mam ochotę na więcej!

ETYKIETY:

Zobacz także:

34 komentarze

  1. Przepiękny efekt, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że jego wygląd mnie zaskoczył :) Samo złotko :) Super pomysł z dodawaniem go do podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie lubię takiego efektu :( choć może jakbym wypróbowała i nie byłby zbyt intensywny to zmieniłabym zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmieniłabyś :) to mogę Ci od razu powiedzieć :))

      Usuń
  4. ja nie przepadam za takim złotym brokatem, ale myślę, że mojej mamie by się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, sugerujesz, że wiekowa jestem? :P

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. e tam, konkretne to ja mam i pokażę niebawem :))

      Usuń
  6. Cudo! Uwielbiam rozświetloną skórę wiosna i latem i to serum chętnie stosowałabym na nogi i dekolt. Wstyd się przyznać, ale w sumie to nawet nie znam nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz o nim słyszę. Opakowanie i ten efekt złota w słoiczku powalają. Muszę mu się mu lepiej przyjrzeć, bo ostatnio mam fazę na takie kosmetyki :)

    http://belezanena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ostatnio sięgam po takie rozświetlające cudaki :)

      Usuń
  8. Pierwszy raz o nim słyszę. Opakowanie i ten efekt złota w słoiczku powalają. Muszę mu się mu lepiej przyjrzeć, bo ostatnio mam fazę na takie kosmetyki :)

    http://belezanena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. nawet cena nie jest nie wiadomo jak wysoka, a efekt daje bardzo ciekawy, faktycznie na lato będzie idealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biorąc pod uwagę wydajność to cena jest przyzwoita :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. :)) cieszę się, że Wam się podoba, ja jestem zachwycona :)

      Usuń
  11. Świetny na lato do opalonej skóry albo na imprezę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Miły efekt. Teraz może jeszcze za wcześnie, ale latem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz tylko do delikatnego rozświetlenia buzi, ale z umiarem :))

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. e tam, na moją bladość to i na Twoją będzie ok :D

      Usuń
  14. Ja jeszcze Stendersa nie znam, ale przyznam, że na lato taki kremik bling bling bym przygarnęła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja już stosuję i zbieram komentarze, albo pytają mnie koleżanki co to? :)

      Usuń
  15. zachwycający zarówno opakowanie jak i zawartość, cudnie będzie wyglądał na skórze latem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, cudowny jest :) Efekt jest fajny, nie bazarowy ;)

      Usuń
  16. Latem to musi być coś idealnego :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Och, przecudowny! Jestem oczarowana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, choć na początku bałam się go ;))

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy Wasz komentarz :)

Instagram