Zapach lata, czyli Serge Lutens LOUVE

Wyjątkowe prezenty mają to do siebie, że zapadają na długo w pamięci. Zapach zawsze kojarzy mi się z sytuacją, osobą, porą roku. Konkretn...

Wyjątkowe prezenty mają to do siebie, że zapadają na długo w pamięci. Zapach zawsze kojarzy mi się z sytuacją, osobą, porą roku. Konkretną chwilą. Tak też było z Wilczycą Serge Lutens.

Z czym kojarzy mi się ten zapach? Ze słonecznym i ciepłym dniem gwarnego centrum mojego miasta. Z białym żakietem. To zapach słodki i otulający. Ciepły. Nie jest agresywny, choć początkowa dominująca nuta migdałów może dawać takie wrażenie.

Louve odwołuje się do tajemnicy i zwierzęcych instynktów. 'Louve', czyli Wilczyca (Ona-Wilk) jest skoncentrowaną wodą perfumowaną, skomponowaną ze słodkich i balsamicznie gorzkich nut migdałowych. Założeniem Serge Lutens było stworzenie mocnego i ostrego zapachu, dającego nam niezależność i niedostępność, zapach jednak otula nas i jest w nim coś miękkiego. 

'Louve' jest orientalną kompozycją zbudowaną wokół migdałów, których specyficzna słodycz idealnie współgra z nutami owocowymi i różanymi. I pierwsze moje spotkanie z nim było dziwne. W pierwszym momencie zapach rozkochał mnie sobą, by po chwili przerodzić się w migdałowy zapach do ciasta. Tak. Moja skóra szybko pozbyła się pudrowości, pozostawiając dominującą nutę zapachową głowy. Muszę mu jednak przyznać, że pięknie rozwija się na mojej skórze. Potrzebuje wprawdzie długich minut, by znów rozkochać mnie w sobie do szaleństwa. Wtedy Wilczyca staje się puchata, przemiła. Zdecydowanie moja.


Nuty zapachowe:
nuta głowy: biały migdał
nuta serca: nuty owocowe, nuty różane
nuta bazy: ambra, wanilia, nuty balsamiczne.

Nie często sięgam po wilczycę. Dlaczego? To dla mnie wyjątkowy zapach, na który muszę mieć chęć, musi to być TEN dzień, TA okazja, aby na nowo otulić się nim. Minusem jest niestety trwałość, będę musiała wypróbować olejku migdałowego, który potrafi przedłużyć zapach o kilka godzin. 

Zapach rozwija się na mojej skórze około godziny, by przetrwać na niej zaledwie kolejne trzy. Warto jednak. I choć ciężko dostępny w Polsce warto mieć go w swojej kolekcji. Perfumy Serge Lutens kupicie w Douglas.

Dziękuję M.

ETYKIETY:

Zobacz także:

28 komentarze

  1. Jej, ale zaintrygowałaś mnie tym zapachem! Muszę powąchać przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może być ciężko, jeśli mieszkasz w PL ;)

      Usuń
  2. O rany po składzie widzę, że muszą bosko pachnieć :-) Uwielbiam takie kombinacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapachu nie znam, ale generalnie lubię Lutki ;) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam tych perfum, ale jeśli pachną one latem to na pewno to cudny zapach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie zastanawiam się, czy to lato pachnie nimi, czy one latem :) Niemniej jednak wielkie migdałowe love :)

      Usuń
  5. Zapach ciekawy ale szkoda ze krótko się utrzymuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może u Ciebie będzie się utrzymywał dłużej? :)

      Usuń
  6. Mojeee nuty :) uwielbiam takie zapachy :) szkoda, że krotkotrwały :)
    Zapraszam do mnie ;)Reaguje na każdą obserwację :)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem, czy ten intensywny migdał przypadłby Ci do gustu :)

      Usuń
  7. Jestem pewna, że te nuty zapachowe tworzą nienaganny aromat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę poniuchać na Mysiej :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny prezent ;)

    Nie znoszę migdałów czasem je jakoś stoleruję ale nie wiem czy w zapachu by mi odpowiadały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach musi być świetny! Powącham przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam, ale brzmi pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kocham róże w zapachach i mimo, że nie jest bardzo wyczuwalna, to uwielbiam ten zapach ponad wszystko :)

      Usuń
  12. Odp do komentarza u mnie:
    Myślisz, że w stosunku jakość do ceny się sprawdzi?

    http://lady-flower123.blogspot.com/2016/04/nowosc-laura-mercier-contouring-palette.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię zapachy SL. Jak dotąd najbardziej spodobał mi się Bois et Fruits. Niby owocowy, a pachnie tak jakby był korzenny:). Louve muszę jak najszybciej poznać:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to lubię w tych zapachach, że początkowo oczywiste po tym jak się rozwinie zapach, potrafi mocno zaskoczyć :)

      Usuń
  14. Ostatnio wąchałam wszystkie zapasy Serge i jestem nimi totalnie oczarowana!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy Wasz komentarz :)

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog