Matrix Biolage | Sugar Shine. Pielęgnacja nabłyszczająca do włosów matowych i puszących się.

Kosmetyki, które pachną watę cukrową przywołują wspomnienia. Zapach był pierwszy w przypadku serii Sugar Shine od Biolage. Słodka wata ...

Kosmetyki, które pachną watę cukrową przywołują wspomnienia. Zapach był pierwszy w przypadku serii Sugar Shine od Biolage. Słodka wata cukrowa, aż zęby bolą... Słodka tylko w pierwszej chwili, po nałożeniu na włosy lekko kwaśna i świeża. Cudowna! Silnie nabłyszczające kosmetyki pozwoliły mi zminimalizować puszenie. Polubiliśmy się szczególnie w letnie duszne dni, kiedy moje włosy szczególnie lubią być niesforne.

Szampon Matrix Biolage Sugar Shine to sposób na 48 godzin świeżości i blasku. Jeżeli marzysz o niezrównanie lśniących i zniewalająco lekkich włosach wypróbuj tę naturalną formułę. W swoim składzie szampon nie zawiera silikonów ani parabenów. Ma za to ksylozę, naturalny cukier drzewny, który tworzy nieobciążającą, przepuszczalną osłonę, zapobiegającą przesuszeniu pasm. Nie podrażnia, nie nadbudowuje się na włosach, z łatwością usuwa codzienne zanieczyszczenia i pozostałości kosmetyków. Szampon odpowiedni jest do każdego rodzaju włosów, także farbowanych. Doskonale sprawdzi się w codziennej pielęgnacji i stanowi świetny wybór dla osób, które stawiają na naturalność i minimalizm.

Odżywka ma za zadanie zapewnić naszym włosom lekkość i zniewalający połysk do 48 godzin. Nie zawiera silikonów i parabenów. W składzie kosmetyku dominują naturalne substancje aktywne – odżywczy olej z nasion soi oraz ksyloza – naturalny cukier drzewny, który pozwala utrzymać pasma nawilżone, miękkie i gładkie. Odżywka nie nadbudowuje się na włosach, nie obciąża ich. Z pewnością przypadnie do gustu osobom, które cenią sobie naturalną pielęgnację i minimalizm. Wraz z szamponem Sugar Shine Tworzy znakomity duet, który przywróci piękny, zdrowy wygląd matowym i pozbawionym życia, zmęczonym włosom.

Kosmetyki świetnie się u mnie sprawdziły. Powiem Wam, że Matrix to moja ulubiona marka profesjonalna. Z Buiolage uwielbiam serię do farbowanych włosów, bo daje mi wszystko, czego wymagam od codziennej pielęgnacji. W tej serii jedyna rzecz, do której mogłabym się przyczepić to to, że odżywka nie pomagała rozczesać włosów. Musiałam ją dłużej przetrzymać i rozczesać włosy zanim zmyłam produkt. Szampon bez zarzutu, świetnie oczyszczał.

Włosy po Sugar Shine przepięknie błyszczą, są wygładzone, co w przypadku moich lubiących się puszyć nie jest łatwe. Efekt bardzo mnie zadowolił. Cena produktów bardzo zachęcająca, każdy z nich kupicie już za niecałe 30 zł. 

ETYKIETY:

Zobacz także:

12 komentarze

  1. Moje włosy też są puszące, przydało by się im trochę blasku. Być może się rozejrzę za tą serią. No i ten zapach też kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusi mnie ta seria, jak skończę zapasy to sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem, jak się u Ciebie spisze :))

      Usuń
  3. Do włosów używam przede wszystkim rosyjskich kosmetyków, ale zapach waty cukrowej mnie kupił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam w ręku jeszcze rosyjskich marek :D

      Usuń
  4. Mi naszczęscie matrix nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi matrix ostatnio podpadł, ale może dam mu jeszcze jedną szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio stwierdziłam po wielu różnych przygodach z fryzjerami, że często dobierano mi złą pielęgnację...

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy Wasz komentarz :)

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog