BURBERRY | CAT LASHES MASCARA

Jesień to czas wielu premier kosmetycznych. W najbliższym czasie będę miała przyjemność zaprezentować Wam te z nich, które zwróc...

Jesień to czas wielu premier kosmetycznych. W najbliższym czasie będę miała przyjemność zaprezentować Wam te z nich, które zwróciły moją uwagę. Jesień to zdecydowanie mój ulubiony okres jeśli chodzi o nowości kosmetyczne. Otulamy się zapachem i kolorem. Dziś odsłona najnowszego tuszu do rzęs - Burberry Cat Lashes, która z końcem sierpnia miała swoją premierę w Perfumeriach Sephora. 

“Cat Lashes to idealny tusz do rzęs jeśli pragniesz doskonale podkreślić oko. Wspaniałe w nim jest to, że pozwala na wydłużenie rzęs, ich pogrubienie oraz doskonałe pokrycie tuszem na całej długości. To niezwykle prosty sposób na osiągnięcie doskonałego efektu pogrubionych rzęs.”
Burberry Make-up Artistic Consultant, Wendy Rowe

Nowa maskara Burberry Cat Lashes to wielozadaniowy tusz do rzęs - Cat Lashes – doskonale podkreślający i otwierający oko. Mocno podkreślone i urzekające rzęsy są wydłużone, wymodelowane i pięknie podkręcone.

Burberry Cat Lashes występuje w 3 wersjach kolorystycznych:
01 Jet Black (Black)
02 Chestnut Brown (Dark Brown)
03 Midnight Blonde (Dark Khaki)

Co wyróżnia nową maskarę Burberry? Przede wszystkim innowacyjna szczoteczka. Jak możecie zauważyć jest ona w kształcie klepsydry, syntetyczna, wykonana z elastycznego polimeru (elastomer). Cat Lashes otula rzęsy, wydłuża je i oddziela, sprawiając, że rzęsy pokryte są tuszem od nasady aż po końce, a jednocześnie pięknie podkręcone. W wyniku tego powstaje efekt tzw. „kociego oka”. Szczoteczka ma włosie różnej długości, dzięki czemu dociera do krótszych i dłuższych rzęs. Docenią to zwłaszcza osoby, które nie mają długich i zdyscyplinowanych rzęs, jak na przykład ja. Moim odwiecznym problemem są rzęsy różnej długości, przez co nie każda szczoteczka daje radę domalować wszystkich włosków. W przypadku Cat Lashes stałą się dziwna rzecz, nagle okazało się, że mam więcej rzęs niż wcześniej było to widoczne. Krótkie włoski nanoszą formułę pogrubiając rzęsy, podczas gdy dłuższe włoski oddzielają rzęsy i podkręcają je, zapobiegając sklejaniu się rzęs i powstaniu efektu obciążenia rzęs. W moim przypadku tusz nie daje efektu pięknie rozdzielonych i wydłużonych rzęs, ale dzięki pokryciu wielu niewidocznych włosków bardzo je zagęszcza. Zakończenie szczoteczki w kształcie stożka pozwala mi na wydłużenie rzęs w zewnętrznym kąciku oka, tworząc w ten sposób efekt „kociego oka”.


Warto także wspomnieć o formule produktu. Nie mamy tu do czynienia z gęstą i klejącą maskarą, ale z lekką i dość morką formułą. Jej zadaniem jest podniesienie i podkręcenie każdej z rzęs u nasady aż po same końce. Efekt uniesienie widoczny jest u mnie od pierwszego ruchu. Rzęsy pozostają miękkie i elastyczne, co niezwykle cenię sobie w maskarach. 


Na uwagę zasługuje także samo opakowanie. Minimalistyczne, bardzo solidne logowane charakterystyczną dla marki - kratką Burberry. Skłamałaby, gdybym powiedziała, że nie zwraca na siebie uwagi na mojej toaletce.
W ciagu dnia nic się z nim nie dzieje. Nie rozmazuje się, nie ściera, nie kruszy. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, gdyż stosowałam tusz w warunkach wakacyjnych, w podróży oraz podczas deszczowych dni. Jego formuła nie jest wodoodporna, lecz w każdej aurze spisuje się przyjemnie. Wieczorny demakijaż to czysta przyjemność, gdyż maskarę zmywam wodą micelarną. Nie potrzebujemy trzeć i natłuszczać rzęs, wystarczy chwila cierpliwości i tusz, nie rozmazując się, pięknie zmywa się samym micelem. Jest to dla mnie w ostatnim czasie ogromny plus.


Kosmetyki do makijażu BURBERRY kupicie w Sephora. Niebawem wrócę do Was z rewelacyjną bazą pod makijaż i najnowszym zapachem Burberry Black. 

ETYKIETY:

Zobacz także:

31 komentarze

  1. Chciałabym Burberry, bo podoba mi się design,pięknie wszystkie produkty się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się. Design bardzo w moim guście :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. jak ona mnie zaskoczyła! :) Jest super do krótkich rzęs :)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie ten tusz podkreśla rzęsy :) Podoba mi się kształt szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kształt jest ciekawy, pierwszy raz mam taki tusz i bardzo miło zaskoczył :)

      Usuń
  4. Nie jestem fanka silikonowych szczoteczek :)
    Jak zobaczyłam markę to zastanawiałam sie, czy zobaczę gdzies na opakowaniu kratę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma dla mnie akurat znaczenia, czy jest ona silikonowa czy nie, ale nie lubię kiedy drapią w powiekę. ta spisuje się super :)

      Usuń
  5. Hmmm kusisz tym tuszem :) Mam krem BB tej marki i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie mam kilka hitów, niebawem Kochana pokuszę okrutnie :)

      Usuń
  6. Nie wiem czy bym zainwestowała tyle w sam tusz do rzęs, aczkolwiek chętnie bym przetestowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. latami kupowałam YSL, bo spisywał się u mnie idealnie. Jeśli produkt mi się spodoba to przepadam :)

      Usuń
  7. Ubolewam nad tym, jak słabo znam kolorowkę Burberry, zamierzam nadrobić. Póki co zachwycona jestem tuszem Smokey Eyes BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam więc na Twoją opinię. Twojej propozycji nie znam. Jeszcze! :D

      Usuń
  8. NAturalnie, ale opakowanie przepiękne !

    OdpowiedzUsuń
  9. Już sama szczoteczka budzi zaufanie. Lubię takie, bo faktycznie pięknie rozdzielają i wydłużają rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co, nie powiem, że ona super rozdziela... dyskutowałabym. U mnie efekt jest właśnie taki trochę 'poczochrany' i chyba dlatego właśnie tak fajnie wyglądają, bo taki zabieg je ładnie zagęszcza :)

      Usuń
  10. Wygląda cudnie, ja wciąż szukam tuszu, który nie będzie się odbijał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nie odbija się w ogóle prawie żadna maskara. Jedynie Too Faced Better Than Sex osypywała się, a bardzo ją lubię :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. zgadza się, uwielbiam, bo jest też bardzo funkcjonalne :)

      Usuń
  12. Tusz jest cudowny, jeden z moich ulubionych - z Lancome i Estee Lauder. Rzeczywiście cudownie wygląda na rzęsach i lekko się zmywa. Ideał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrz Aniu, a ja z Lancome i Estee nie polubiłam do tej pory żadnego produktu do rzęs... w sumie od lat już nic z tych marek nie kupuję :)

      Usuń
  13. Luksus w czystej postaci ! I ta prostota <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzis pomalowalam niz rzesy poerwszy raz i ....o mamo kupuje cale opakowanie! (Dostałam probke) Mam bardzo dlugie i podkrecone rzesy ale brakuje im grubosci. Dzieki temu cudu mam rzesy jak z okladki! Kocham!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy Wasz komentarz :)

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog