Multimasking. Ulubione maski ostatnich tygodni.

Od jakiegoś czasu siadam do tego posta, przy ilości masek, jakie używam, trudno jest wybrać zaledwie kilka. Zebrałam się i jest. Wpis o...

Od jakiegoś czasu siadam do tego posta, przy ilości masek, jakie używam, trudno jest wybrać zaledwie kilka. Zebrałam się i jest. Wpis o ulubionych maskach, których używam w ostatnich tygodniach, a nawet miesiącach. Te, po które sięgam najczęściej, z największą przyjemnością. Oto bohaterki dzisiejszego wpisu:
Zaczynając temat maseczek muszę Wam napisać, że wciąż sięgam regularnie. Nie, używam ich bardzo często. Najczęściej koreańskich i to właśnie je kupuję regularnie. Zabieram je na wyjazdy, wakacje, nie zajmują miejsca, świetnie sprawdzają się kiedy moja skóra wariuje, kiedy zbyt często zmieniam wodę. Nie pokazuję ich w tym poście, ale zaznaczam, że maski w płachcie są u mnie wciąż numerem jeden.

Oczyszczanie

Temat kluczowy w mojej pielęgnacji (mam nadzieję, że w Twojej także!). Do oczyszczania używam regularnie także masek, te po które sięgam najczęściej to: The Body Shop Himalayan Charcoal oraz Filorga Scrub & Mask. Pierwsza to mój absolutny hit, zresztą każda z masek z The Body Shop, które ostatnio pojawiły się w ich ofercie. Genialnie pachnie, cudownie odświeża i naprawdę dogłębnie oczyszcza NIE podrażniając mojej wrażliwej skóry. Nie wysusza jej także. Druga, czyli dwa w jednym od Filorga działa silnie i potrafi mnie podrażnić, kiedy przesadzę z masażem. Posiada drobne i ostre drobiny, których nie powinnam używać, ale nie mogę się powstrzymać. Podrażnienie utrzymuje się kilka godzin, stosuję maskę max. raz na dwa tygodnie. Jest super!

Ukojenie

Niezastąpiona i wciąż numer jeden w mojej kolekcji czyli maska, która nigdy się nie kończy. Peter Thomas Roth Rose Stem Cell Bio-Repair Gel Mask niesamowicie koi podrażnienia i wycisza skórę. Działa najlepiej ze wszystkich masek, jakie miałam. Jej konsystencja jest chłodna (w końcu to żel). Uwielbiam używać jej po zabiegach, a także po maskach głęboko oczyszczających. 

Regeneracja

Tu będę miała dla Was dwie propozycje. Obie maski możemy stosować na noc w formie kuracji. Obie sprawdzają się w tej roli świetnie. Pierwsza, EISENBERG Maska Odbudowująca ma formę kremową i lekką. Zazwyczaj nakładam ją na serum hialuronowe Filorga, działa łagodząco i kojąco, nie uczula. Kolejne, czyli Kiehl's - maska z kolendrą i pomarańczą ma już gęstą i konkretną konsystencję, rano przy zmywaniu roluje się pod palcami, bardzo dobrze działa. Mocno odżywia i regeneruje skórę. Obie czekają na osobną recenzję. 

Maska dobra na wszystko

HIT i HOT. Można by zakończyć na tym. Żel aloesowy SKIN79 zawiera aż 99% aloesu. ma zbawienny wpływ na wszystko, nawilża i wygładza skórę, przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry. Ja stosuję go codziennie jako jeden z kroków pielęgnacyjnych. Nakładam go zaraz po umyciu twarzy, jak się wchłonie lecę z kolejnymi krokami. Idealny do włosów, do ciała, do łagodzenia podrażnień. Niebawem wpis na jego temat. 
Znalazłaś coś dla siebie? A może wśród moich ulubieńców są także Twoje maski?

ETYKIETY:

Zobacz także:

16 komentarze

  1. Peter Thomas Roth ma świetne maseczki i różana i dyniowa to moi ulubieńcy, natomiast maseczki z body shopu mocno mnie interesują, ale boje się, ze nie zdążę ich zużyć, bo mają chyba 6 miesięcy na zużycie lub mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przepadam za dynią i jej zapachem... ale słyszałam o dyniowej dużo dobrych opinii :) Co do masek TBS myślę, że zdążysz, jeśli będziesz stosowała regularnie raz w tygodniu :)

      Usuń
  2. Kosmetyki Kiehls strasznie mnie kuszą,zresztą tyle dobrych opinii na ich temat krąży,że muszę wreszcie to sprawdzić na własnej skórze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiehl's oferuje zestawy próbek i miniatur, warto z tego skorzystać :) Maski mają fajne, pielęgnację ciała także, co do twarzy jest kilka bestsellerów :)

      Usuń
  3. Ten żel aloesowy muszę sobie kupić już tyle o nim czytałam że nie mogę przejść obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tą z TBS bardzo lubie, a Filorga właśnie chodzi mi po głowie, ale z tego co piszesz to nie wiem czy to dla mnie hmm;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli masz bardzo wrażliwą skórę to lepiej nie sięgaj po Filorga, ja robię ją rzadko, wtedy kiedy moja skóra już bardzo potrzebuje mocniejszego działania, ale staram się z nią nie przesadzać ;)

      Usuń
  5. Znam jedynie tą z TBS i jak dla mnie bez rewelacji. Ale maseczki uwielbiam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie te z TBS są super! mam 3 :) Ja też mogłabym oprzeć swoją pielęgnację tylko na maskach :))))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. wspaniałe kosmetyki, wysoka jakość i technologia. Zachwyt!

      Usuń
  7. żel aloesowy brzmi dobrze. bardzo dobrze

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy Wasz komentarz :)

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog