Kiehl's Crème de Corps. Grejpfrutowy balsam do ciała.

Na jesieni sięgam po aromatyczne kosmetyki. Ciepłe i otulające, które pomagają mi przetrwać długie wieczory i zrekompensować krótkie dni....

Na jesieni sięgam po aromatyczne kosmetyki. Ciepłe i otulające, które pomagają mi przetrwać długie wieczory i zrekompensować krótkie dni. Moje ciało domaga się większej uwagi, a sucha skóra potrzebuje solidnego nawilżenia.

Muszę się wam przyznać, że uzależniona jestem od maseł marki Kiehl's. Ich niebywała i najbardziej komfortowa na świecie formuła sprawia, że rytuał ten jest niezwykłą przyjemnością.

W ofercie mamy kilka wartych uwagi nawilżaczy do ciała (większość z nich polecam, zwłaszcza lżejszą wersję Creme de Corps z awokado), ale ja najbardziej lubię masło Creme de Corps o niezwykłej konsystencji ubitej śmietanki. Szczególnie o tej porze roku.
Crème de Corps Grapefruit Whipped Body Butter to luksusowe i bogate w działaniu, ale jednak o lekkiej strukturze, masło do ciała, które zapewnia skórze 24 godzinne nawilżenie. Zaraz po aplikacji przywraca jędrność i nawilżenie, chroni skórę i pięknie ją zmiękcza. W jego składzie znajdziemy m.in. masło shea, które chroni skórę przed odwodnieniem, przywraca elastyczność i poprawia  jej wygląd. Skwalan to botaniczny lipid pozyskiwany z oliwek, który pomaga przywrócić naturalną równowagę nawilżenia skóry. Olej Jojoba pielęgnuje skórę i pomaga przywrócić jej naturalną barierę lipidową.
Uwielbiam wersję świąteczną tego masełka, ma bardzo otulający zapach. Konsystencja tego masła jest niezwykła, gdyż przy jednoczesnym bardzo mocnym nawilżeniu, nie mam uczucia oblepiania skóry. Masło bardzo szybko wchłania się, skóra przez cały dzień jest nawilżona. Masła używam zarówno zimą, jak i latem. Po kąpielach słonecznych zawsze sięgam po lżejszą wersję masła, czyli po lotion. Bardzo głęboko wchłania się w skórę, nie brudzi się i nie maże. To najlepszy balsam do ciała, jakiego kiedykolwiek używałam. Wersja grejpfrutowa była zeszłoroczną edycją limitować, teraz w ofercie Kiehl's pojawiła się wersja mleko z miodem. Na samą myśl mam ślinotok.
Polecam zwłaszcza suchym skórom. Ogromną zaletą tych kosmetyków jest przedłużone działanie, im dłużej używamy tych balsamów nasza skóra nie tylko jest lepiej nawilżona, ale też odżywiona, gdyż jego działanie jest na głębszych partiach skóry. Wydajność na bardzo przyzwoitym poziomie, masło starcza przy używaniu 2 x dziennie na około 2 miesiące. 

Oczywiście, Creme de Corps nie zawiera szkodliwych substancji, olejów mineralnych, a także parabenów.

ETYKIETY:

Zobacz także:

6 komentarze

  1. Nigdy nie słyszałam o tej marce, jednak bardzo mnie zachęciłaś to przetestowania jej :) Post jest świetny! Bardzo ciekawe napisany, a zdjęcia na prawdę robią wrażenie :)

    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose

    OdpowiedzUsuń
  2. to masełko jest boskie <3 odpowiada mi konsystencja, zapach i efekty na skórze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe, czy ta wersja zapachowa pojawi się raz jeszcze. Chciałabymmmm :D

      Usuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog