Kolekcja ślubna Essie 2015. Hubby For Desert.

Kolekcja ślubna Essie 2015 to aż 6 pięknych kolorów, w większości jasnych i dość oczywistych w temacie ślubu, białej sukni i śnieżnobiałe...

Kolekcja ślubna Essie 2015 to aż 6 pięknych kolorów, w większości jasnych i dość oczywistych w temacie ślubu, białej sukni i śnieżnobiałego welonu. 

Jest jednak w tej kolekcji coś nietypowego, coś co wychodzi po za oczywiste kanony. Widzicie tą pomidorową czerwień? Dziś jednak o liliowym kolorze o wdzięcznej nazwie Hubby For Dessert, który wpadł mi w oko, jak tylko zobaczyłam tą kolekcję.

Piękny, delikatny i dziewczęcy. Nie umalowałabym nim wprawdzie paznokci na swój ślub, sięgnęłabym po któryś z dwóch ostatnich kolorów. To pewne. Jednak kolor Hubby For Dessert to bezsprzecznie mój faworyt całej kolekcji. 

 kolekcję ślubną wyróżnia zdobienie koreczka - jest koronkowe <3 p="">




Nie zwracajcie uwagi na skorki, przesuszone i wołające o pomoc. Już sobie z nimi radzę i jest co raz lepiej, a kosmetyk, dzięki któremu jest to możliwe niebawem na blogu. Sam kolor prezentuje się cudownie. Mimo fatalnej aplikacji, 3 warstw i nadal prześwity... nie zraziłam się do niego. Będę walczyła do ostatniej kropli w butelce! aż nauczę się go aplikować a efekt wynagrodzi mi trudy mych starań. Podoba mi się bardzo efekt, naturalnego i nienachalnego efektu a'la french.

Jeśli miałybyście wybrać tylko jeden kolor na swój ślub, który z tej kolekcji byście wybrały?

ETYKIETY:

Zobacz także:

18 komentarze

  1. Nie podoba mi się ten kolorek, ale nie dziwne, w końcu to Essie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się ten kolor, jest taki neutralny i idealnie pasuje do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny, ale gdyby był bardziej kryjący to na pewno byłby mój :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię takich jasnych lakierów, bo zazwyczaj kiepsko kryją.

    OdpowiedzUsuń
  5. Za duże prześwity, ja nie miałabym cierpliwości i wkurzałabym się, że cokolwiek nie zrobię to jest prześwit.
    Spróbuj na biały lakier, może zadziała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe co jeszcze ślubnego wymyślą?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście wolę bardziej intensywne kolory lakierów :) Chociaż ten nie jest w sumie wcale najgorszy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie lubię lakierów, przez które przebijają mi końcówki paznokci, bo mam wrażenie, że są niedomalowane i niestaranne, więc używam tylko tych kryjących :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, mi też się nie podobają te prześwity... Nie mam cierpliwości do takich lakierów i dlatego stawiam na te o standardowym kryciu :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawi mnie ten produkt do skórek o którym piszesz pod koniec :) czekam na notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. 1 lub 3 ze zdjcia grupowego ten dla mnie za jasny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny kolor! kocham lakiery essie wiec tego tez bym pokolachla <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Troszkę za jasny i pewnie bym się poddała przez te prześwity. Jednak cała kolekcja wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas kolekcja juz na polkach sklepowych od dobrych dwoch tygodni. Jak na razie skusilam sie na ten, ktory moim zdaniem jest najpiekniejszy i najbardziej dla mnie slubny czyli - Tying the knotie. Zarowno ten jak i Hubby for dessert wymaga 3 lub 4 warstw. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny, ale chyba jakoś bez szału dla mnie. Choć cała kolekcja mi się mimo wszystko podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie się podobają wszystkie, cała kolekcja! Gdybym miała wybierać na swój dzień, to albo Tying the knotie, albo Brides to be. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jest brzydki i fakt faktem ten efekt frencha jest śliczny. Co do koloru jaki wybrałabym na dzień mojego ślubu.. ciężko się zdecydować :]

    OdpowiedzUsuń
  18. Krycie baaardzo słabe jak na 3 warstwy, trochę szkoda..

    OdpowiedzUsuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog