Nowości w mojej kosmetyczce - pielęgnacja i kolorówka

Czas na podsumowanie nowości w mojej kosmetyczce. W związku z tym, że nieco się tego nazbierało wrzucam post zbiorczy. Nowości od Arkany -...

Czas na podsumowanie nowości w mojej kosmetyczce. W związku z tym, że nieco się tego nazbierało wrzucam post zbiorczy.

Nowości od Arkany - kosmetyki profesjonalne - super składy i naprawdę świetne działanie.

Krem liftingujący pod oczy

Bioodnawiający krem do twarzy

 Wygrana u Małgosi -kosmetyki naturalne od Locherber

Zdobycze po spotkaniu w Bath & Body Works.
Jestem typem seksownym i pieszczotliwym wg załączonej w materiałach ulotki. 
Jakże by inaczej! :))

Produkty z ostatniego spotkania Benefit w Warszawie
(chyba zapomniałam pokazać)

I prezent od mojej sąsiadki Ani 
(zapomniałam o balsamie do ust, wrzuciłam go odrazu do torebki)
Dziękuję Aniu :*

Jak widzicie, sporo nowych produktów do testów, w szczególności cieszę się, że naturalnych. O większości z nich dowiecie się, jak tylko wyrobię sobie na ich temat zdanie. Projekt denko wciąż trwa, więc muszą poczekać na swoją kolej.

Tymczasem idę szykować kreację na jutrzejsze wesele. Dlaczego ludzie organizują takie imprezy w zimne miesiące? Nie lubię tego :)

Jakie plany na weekend?

ETYKIETY:

Zobacz także:

25 komentarze

  1. Mi się marzy ślub w grudniu. Pięknym, śnieżnym, mroźnym grudniu. Ale znając naszą zimę, to skończyłoby się na deszczu, błocie i wietrze ;) Upalne lato też chyba nie jest najlepszym pomysłem. Właśnie wiosna i wczesna jesień to idealne momenty :) Po za tym Pati... Nie jest przecież jeszcze zimno! ;) Urocze te kasztany i orzechy (?) ;) Domyślam się, że to sprawka córeczki? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie - moja :)))) a co do ślubu - upał też niedobry, moi przyjaciele brali ślub w grudniu w 2 dzień świąt :) Było bardzo mroźno :)))

      Usuń
  2. A ja brałam ślub w maju i mieliśmy piękną pogodę. Dzień przed i dzień po było okropnie - zimno, wietrznie, pochmurno, lało jak z cebra. A w dniu ślubu słońce przez calutki dzień, ciepło, dla mnie aż za ciepło. Myślę, że jeśli jest dobry humor, to każdy dzień na ślub jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja brałam ślub 9 stycznia i też było mroźno ;) Ale bardzo chciałam brać ślub zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. naturalnego zestawu jestem bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja brałam ślub w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia i miało to swój urok. Pisz o Arkanie proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same smakołyki :) miłego testowania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem jak u Ciebie sprawdzi się the poreffesional i te profesjonalne kosmetyki na pczątku wpisu. Zapomniałam nazwy :p

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne nowości:) jestem ciekawa Arkany

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też chyba jakbym miała wychodzić za mąż to w zimę :) zawsze to się goście nie rozbiegną.
    Bardzo podobają mi się Twoje zdobycze. Mydełko z BBW skończyło mi się w niedzielę :D ale jest warte uwagi i gdyby nie cena to kupiłabym je ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie poczytam o efektach z marką Arkana :) o innych rzecz jasna, że też ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. a nie zapomniałaś o tej butli od Benefit? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. I jak się spisuje krem z Arkany?

    OdpowiedzUsuń
  13. Tylko pozazdrościć takich miłych sąsiadek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe zestawy- zwłaszcza ten od Locherber ;)

    Ja nadal czekam na swoją nagrodę z konkursu od Małgosi i doczekać się nie mogę... :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Zostałaś otagowana na moim blogu: http://blogmoniszona.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog