They're Real?

Piękne, gęste i długie rzęsy to marzenie każdej z nas. Nie oszukujmy się. Pragniemy pięknych firanek każdego dnia. Nie każda z nas zost...

Piękne, gęste i długie rzęsy to marzenie każdej z nas. Nie oszukujmy się. Pragniemy pięknych firanek każdego dnia. Nie każda z nas została obdarzona pięknymi rzęsami. Niestety.

Maskara legenda. Jedni kochają, drudzy nienawidzą. Jak każdy na świecie kosmetyk znajdzie swoich fanów i wrogów. Zaliczam się do tych pierwszych z bardzo prostej przyczyny. Jako posiadaczka rzadkich, krótkich i przerzedzonych rzęs znalazłam w niej sprzymierzeńca. Nie mówię o firankach, tudzież wachlarzach, ale o bardzo zadowalającym efekcie mocno podkreślonych i ładnie rozczesanych rzęs. 

Świetna, sztywna szczota z dość twardymi włoskami, który przy odrobinie nieszczęścia podrapią Ci powiekę. Zdarzyło mi się to kilka dni, nic groźnego, acz można się nieco zdziwić za pierwszym razem, jak bardzo jest ostra. Niezwykle też skuteczna, bo pięknie rozprowadza tusz w sporej ilości jednocześnie  idealnie rozczesując naszej rzęsy.
Jeśli miałabym Wam powiedzieć, którą z maskar Benefit lubię najbardziej nie potrafię odpowiedzieć. Roller Lash to maskara podkręcająca, spisała się u mnie genialnie. They're Real możesz stopniować efekt, od codziennego po na prawdę dramatyczny efekt. na co dzień używam jej od dawna i wracam co jakiś czas z przyjemnością. Efekt poniżej:


Produkt jest bardzo wydajny i dla osób, które znają mój ból, wart jest swojej ceny. A kupicie ją w Sephora (dziś -20% na cały asortyment!).

ETYKIETY:

Zobacz także:

39 komentarze

  1. We mnie ona jakoś szału nie wywołuje, nie mój efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak bym miała firanki - mogłabym wybierać :D przebierać :D a tak, z marnymi, jestem baaardzo zadowolona :) Oczywiście efekt dzienny, można spokojnie budować intensywność :)

      Usuń
    2. powiem Ci, że nie do końca tak jest, na długich rzęsach też wiele maskar potrafi zrobić masakrę, a jeszcze jak się ma opadające rzęsy, odporne na zalotkę, to efekt wielbłąda murowany (smutne wielbłądzie rzęsiory)

      u Ciebie ładnie rozdziela i widać, każdą rzęsę, a to już jest coś :)

      Usuń
  2. Wolałabym bardziej spektakularny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam. Odwołuję Was do posta o moich rzęsach nez tuszu ;€

      Usuń
  3. Nie lubię, rozmazuje się i odbija na powiece:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze, słyszałam o tym, ja to mam inne oko, serio. Nic a nic się nie odbija :)

      Usuń
  4. Kusi mnie juz od dawna jak i Better Than Sex od Too Faced :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z too faced nie znam NIC, ale sprawdzę tą maskarę :)

      Usuń
  5. Ładnie kryje i faktycznie dobrze wygląda na oku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy jednej warstwie już widać efekt :)

      Usuń
  6. Mam ja i calkiem lubie, tylko to rozmazywanie brrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to kolejna osoba, której ta maskara się rozmazuje, u mnie ani raz się nie rozmazuje, to samo tyczy się Roller Lash, u mnie się nie odbija, ale słyszałam, że dziewczyny narzekały :)

      Usuń
  7. Pamiętam opis Twoich rzęs i podoba mi się to co z nimi zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dzięki Justa, Ty to czytasz mnie regularnie :) <3 I uważnie :D

      Usuń
  8. mam w zapasach, więc przetestuję co takiego robi z rzęsami:) choć moje współpracują nawet z przeciętnymi maskarami, więc od tej będę oczekiwać cudów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze, to wyzwanie, czekam na Twoją reckę :)

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam maskary tej firmy, ciekawią mnie one bardzo. Fajnie, że u Ciebie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz kupić miniaturkę na wypróbowanie :) Ja jestem zadowolona, bardzo się u mnie sprawdza :)

      Usuń
  10. Też ją bardzo lubię :) Jeszcze nigdy jakoś się nią nie zadrapałam a wygląd rzęs potem nieziemski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początku okropnie mnie to denerwowało. Okropnie. Ale nauczyłam się nią operować i teraz jest super :)

      Usuń
  11. masz podobne rzesy do moich wiec efektu wow nie bedzie, dla mnie z tego wzgledu ta maskara odpada - za droga - moze jakbym miala rzesy az do nieba i chciala je jeszcze bardziej zaakcentowac to wtedy moze tak, a w obecnej mojej sytuacji nie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym miała do nieba, nie sięgałabym po droższe maskary i nie szukałabym rozwiązań, tylko kupowała lovely za 10 zł. serio :)

      Usuń
  12. ja używam obecnie Maybelline Lash Sensational - genialny, super rozdziela, i nadaje mega objętość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedyna firma, której maskary nigdy się u mnie nie sprawdzały, przetestowałam kilka, ale jakoś bez szału... ;)

      Usuń
  13. Od dawna przymierzam się do zakupu miniaturki tego tuszu, ale jakoś zawsze nie mogę się zebrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do najtańszych nie należy, uważam, że można dostać dobre produkty i nie zawsze muszą być one najdroższe :)

      Usuń
  14. Ciekawy aczkolwiek dla posiadaczki długich rzęs zbędny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. I jedna i druga kusi mnie już od jakiegoś czasu :) Muszę się w końcu na którąś zdecydować :)
    Efekt jeśli chodzi o słabe rzęsy, według mnie bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ciekawe jak u Ciebie wypadną :) Ja uwielbiam podkręcenie Roller, ale i TRR zdziała cuda :)

      Usuń
  16. Nie byłam z niej specjalnie zadowolona.. :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety mnie w ogóle się nie sprawdził.
    A dziwna z nim historia, bo mini wersją, która miałam okazję użyć byłam zachwycona i to pod jej wpływam kupiłam pełnowymiarowy produkt..

    OdpowiedzUsuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog