Lirene, mleczko regenerujące do zadań specjalnych. Agent 007 zgłoś się!

Dziś słów kilka o nowym balsamie, który zakupiłam w poszukiwaniu stosownej pielęgnacji dla mej przesuszonej w ostatnim czasie skóry. Trafił ...

Dziś słów kilka o nowym balsamie, który zakupiłam w poszukiwaniu stosownej pielęgnacji dla mej przesuszonej w ostatnim czasie skóry. Trafił mi w ręce ten od Lirene, z serii intensywna regeneracja.




Od producenta:
Mleczko do ciała do skóry suchej i szorstkiej skutecznie regeneruje i odżywia skórę, dzięki specjalistycznej formule lipidowej. Lekka konsystencja sprawia, że mleczko łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Składniki formuły skutecznie pielęgnują skórę zapewniając jej korzyści niezbędne dla 100% regeneracji*:
Wosk Candelilla zapewnia odbudowę i wzmocnienie naturalnego płaszcza lipidowego skóry.
Aktywne składniki uzupełniają niedobory substancji odżywczych zmniejszając uczucie napięcia i szorstkości.
Witamina A przyspiesza cykl odnowy naskórka, działa przeciwstarzeniowo oraz poprawia koloryt skóry.
Składniki formuły wiążą i trwale utrzymują wodę w naskórku przywracając jędrność i elastyczność.
Stosowanie:Delikatnie wmasować mleczko w umytą i osuszoną skórę. 

Działanie:

 zmniejszające uczucie napięcia
 zmniejszające szorstkość skóry
 przyspieszające odnowę komórkową
 ujędrniające
 uelastyczniające

Sięgnęłam po mleczko, ponieważ na półce tylko ten produkt był przeznaczony do bardzo suchej skóry. Ucieszyłam się, bo w lecie wolę używać nawilżaczy do ciała w formie mleczka.




Konsystencja mleczka jest dość gęsta, ale lejąca. Pięknie pachnie! 



Mleczko z przeznaczeniem dla bardzo suchej i szorstkiej skóry dość łatwo się rozsmarowuje. Wchłania się dłuższą chwilę, co dla mnie nie jest problemem. Nawilżenie utrzymuje się do kolejnego mycia ciała. Moim problemem w ostatnim czasie jest sucha i swędząca skóra, to mleczko pomogło pozbyć się tego okrutnego swędzenia. Zaraz po wysmarowaniu uczucie znika. Uff. Nie uczuliło, ani nie podrażniło mojej skóry, załagodziło wręcz i ukoiło ją. Wygładza ją i odżywia. 


I jeszcze skład:


Polecam produkt wszystkim osobom borykającym się z przesuszoną, szorstką i swędzącą skórą. Jest fajne i skuteczne. Czy jest wydajne? Stosuję je rano i wieczorem od 1,5 miesiąca i zużyłam go ok. 1/3, więc produkt moim zdaniem jest wydajny.


Cena: ok. 13 zł/250 ml


Jeśli go używacie - dajcie znać. Chętnie poczytam o Waszych sposobach na suchą skórę.

ETYKIETY:

Zobacz także:

20 komentarze

  1. Peeling z tej serii był genialny!! A mleczko chyba mam, ale jeszcze nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeling o tak! najlepsze, że mój H kupić sobie ten balsam! haha

      Usuń
    2. ha ha ha. peelingu nie widziałam nawet, ale dobrze wiedzieć, że był :)

      Usuń
  2. lubię balsamy Lirene :) jeszcze na żadnym się nie zawiodłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo, używam też ich pielęgnację słoneczną i też lubię :)

      Usuń
  3. Na moją suchą skórę używam king of skin który jest miSZczem działania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha. nie znam, ten też jest miszczem ;)

      Usuń
  4. Ja mam zapas balsamów więc na razie nic nie kupuje, a przynajmniej staram się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I mleczko i peeling z tej serii miałam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba muszę upolować na ten peeling, ale nigdzie go nie widziałam :)

      Usuń
  6. Jak dobrze, że moja skóra jest w miarę normalna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja po ostatnich testach balsamowych mam wrażenie, ze na moją przesuszoną skórę działał tylko klejący, śmierdzący klejem LRP :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo tego nie próbowałaś! nie lubię klejących, wiele lat używałam i nienawidzę :/ :)

      Usuń
  8. to faktycznie, zgrałyśmy się z napisaniem tych notek. :)) produkt sam w sobie fajnie działa, szkoda że ma parafinę i parabeny w składzie. :/ no i u mnie zostawia tłustą otoczkę. no i moim zdaniem jest zbyt drogi jak na produkt 250ml. Kupiłaś go za 13 zł? Ja go widuję za 15. ogólnie ma plusy i minusy. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no szkoda, niestety te, któe nie mają kosztują w PL 60 zł, jak np. lavera :( ja kupiłam za 12,50 w makro i jest OK, jak mam problem z suchą skórą to on zdecydowanie pomaga i co najważniejsze - nie pogarsza stanu skóry i nie powoduje uczulenia :)

      Usuń
  9. Wczoraj przyglądałam się temu mleczku.
    U mnie aktualnie mleczko z serii Nivea, to z dodatkiem olejku migdałowego :)

    OdpowiedzUsuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog