Dr Irena Eris Body Art | Drenujący peeling antycellulitowy

Drenujący Peeling Antycellulitowy BodyArt. Drenujące działanie peelingu poprawia mikrokrążenie w skórze na dwa sposoby: delikatne dr...



Drenujący Peeling Antycellulitowy BodyArt.
Drenujące działanie peelingu poprawia mikrokrążenie w skórze na dwa sposoby: delikatne drobinki ścierające pobudzają je od zewnątrz, a bogaty w witaminę C wyciąg z wiśni z Barbados - od wewnątrz. Pobudzenie krążenia krwi i limfy przyspiesza procesy przemiany materii w skórze (m.in. spalanie tłuszczów, wydalanie toksyn).

Cena: 45 zł/200 ml Sklep dr. Irena Eris


Peeling jest zapakowany w plastikową tubę. Poręczną i wygodną w użyciu, również pod prysznicem. Duży otwór pozwala na swobodne wydostanie produktu. Uważajcie jednak, ponieważ peeling ma dość wodnistą konsystencję. 

Cała ta seria zachwyca mnie swoją szatą graficzną. Jest kobieca i rzucająca się w oczy. Zdecydowanie kosmetyki BodyArt wyglądają na te z wyższej półki. Każdy kosmetyk dodatkowo zapakowany jest w kartonowe pudełko, idealne również na prezent.


Konsystencja jest dość wodnista z baardzo dużymi drobinami. Dzięki nim peeling działa cuda! Uzależniłam się od niego, zresztą ostatnio mam ogromną fazę na peelingi - konkretne zdzieraki po których czuję, że skóra oddycha i ma się świetnie. Jak go używałam (tak, właśnie dobił dna chlip chlip)? Nakładałam na zwilżoną skórę ud, brzucha i masowałam. Bardzo duże drobiny dały mi nie raz w kość, ale to była czysta przyjemność. Po wykonaniu masażu spłukiwałam skórę i wycierałam ręcznikiem.


Skóra po użyciu peelingu drenującego od dr Ireny Eris jest bardzo wygładzona, super nawilżona (nawilżona, nie obłożona gliceryną), bardzo miła w dotyku. I pachnie bosko. Zapach pozostaje na dłużej. Tak mi się spodobał, że złapałam się na tym, że lubię go używać raz w tygodniu do rąk przy okazji manicure. Stosowałam go 3 razy w tygodniu (serio! lubiłam bardzo skórę po tym peelingu) i starczył mi na miesiąc z kawałkiem.

Jeśli nie miałyście okazji go użyć, a lubicie konkretne zdzieraki - peeling od Laboratorium dr Ireny Eris sprawdzi się u Was idealnie.

Buziaki :)

ETYKIETY:

Zobacz także:

28 komentarze

  1. lubię takie żele peelingujące! Są zdecydowanie łagodniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łagodniejsze? o nim tego powiedzieć nie można ;)

      Usuń
  2. Ma podobną aczkolwiek troszkę luźniejszą konsystencję do Apisowego musu :D
    A tego bym chętnie użyła ! ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. jak go otworzyłam to raził po oczach :)

      Usuń
  4. A do mnie ta szata graficzna nie przemawia. Lubię peeling antycellulitowy tej marki, z serii Lirene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, jest jeszcze z Lirene ten niebieski, bardzo go lubiłam, ale ten zdziera najlepiej :)

      Usuń
  5. brzmi super, lubię mocne zdzieraki :) ale pomarańczowy peeling z Lirene też daje radę ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie mocne zdzieranie, więc u mnie peeling z Joanny ten gruboziarnisty sie sprawdza rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej serii kosmetyków, ale peeling jak dla mnie ciut za drogi :P Ostatnio w ogóle z nich zrezygnowałam i regularnie (co wieczór) szoruję skórę ostrą gąbką i żelem, później nawilżam. Jest dużo gladsza i co zabawne - szybciej się opala :) No i równiej przy okazji.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi w takiej formie peelingu brakuje czegoś. Jest wygodniejsze i tańsze, ale jednak lubię porządny peeling jako oddzielny kosmetyk:)

      Usuń
  8. mm, ta szata graficzna jest czarująca!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor opakowanie wszystko an tak ;) ale cena nie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś w necie widziałam super promo na niego: 98 zł na 45 zł :D Przegięli, bo w sklepie firmowym kosztuje dokładnie 45 zł bez promocji

      Usuń
  10. Mogłabym go dostać w prezencie :D Drogi ciut :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) no ale i warty ceny, jeśli lubisz mocne ścieranie :)

      Usuń
  11. Ja tez mam manie ostatnio na peelingi, jak go znajdę na jakiejś promocji to go wezmę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to już choroba, ale też zużywam regularnie :) więc jestem usprawiedliwiona :P

      Usuń
  12. Odjechany kolorek :) lubię zdzieraki w każdej formie bardzo, bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tu jest jaśniejszy niż w rzeczywistości :)

      Usuń
  13. Lubię takie duże drobiny w peelingach :) ale Lirene ma podobne w serii antycelluliutowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę ten niebieski od lirene, ma ostrzejsze drobiny, a ten pomarańczowy też fajny :)

      Usuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog