Orientana | Maska z naturalnego jedwabiu na twarz LUFFA AZJATYCKA



Maska na twarz wykonana z naturalnej jedwabnej tkaniny, nasączona wyciągiem ze śluzu ślimaka i biopeptydem przeciwzmarszczkowym. Działa kojąco, oczyszczająco, przeciwzmarszczkowo i mocno nawilżająco. Maska jest bardzo wygodna w stosowaniu. Nie wymaga leżenia. Doskonała dla kobiet i dla mężczyzn. Maska daje efekt natychmiastowy.

Maska wykonana jest  z naturalnego japońskiego jedwabiu dzięki czemu doskonale przylega do twarzy, równomiernie przekazując odpowiednią ilość substancji. Przy produkcji tej tkaniny jedwabnej nie używa się jedwabników. Tkanina jest wykonywana w Japonii z włókien celulozowych pozyskiwanych z łykowej warstwy kory morwy papierniczej.

DZIAŁANIE:
Luffa azjatycka ma działanie trójstopniowe:
1. oczyszcza i regeneruje komórki naskórka, 
2. niweluje stany zapalne i koi skórę,
3. wzmacnia, ujędrnia i mocno nawilża.

  
SKŁAD:
Pełny skład: woda, wyciąg z owocu luffy azjatyckiej, glikol butylenowy, mocznik, kolagen, Acetyl Hexapeptide-3, guma ksantanowa, Euxyl PE-9010 (bezpieczny środek konserwujący), allantoina, dipotassium glycyrrhizinate (substancja pozyskiwana z korzenia lukrecji).

Jak działają składniki:
ACETYL HEXAPEPTIDE-3 – działa przeciwzmarszczkowo
WYCIĄG Z LUFFY AZJATYCKIEJ -  ma działanie oczyszczające i regenerujące komórki naskórka, przeciwzapalne i kojące, a także wzmacniające skórę.
MOCZNIK – działa nawilżająco, ułatwia wiązanie wody przez keratynę i zmiękcza naskórek.
KOLAGEN -  zmniejsza głębokość zmarszczek, nawilża i ujędrnia skórę
ALANTOINA - nawilża, łagodzi, regeneruje.
DIPOTASSIUM GLYCYRRHIZINATE - wyciąg z korzenia lukrecji, działa antyoksydacyjnie, kojąco i regeneracyjnie

SPOSÓB UŻYCIA:
Maseczkę należy wyjąć z opakowania i delikatnie rozłożyć. Składa się ona z dwóch połączonych ze sobą części: jedwabnej i foliowej. Nałóż na oczyszczoną twarz białą stroną na zewnątrz, a jedwabną do twarzy. Lekko dociśnij. Zdejmij foliową część, pozostawiając jedwabną na twarzy. Pozostałość płynu z saszetki wetrzyj w szyję i dekolt. Maseczkę pozostaw na 25- 30 minut. Potem zdejmij. Stosuj maksymalnie 2 razy w tygodniu.


Maseczka zapakowana jest szczelnie bez dostępu powietrza, po otwarciu wyjmujemy dwuwarstwowy produkt. Nakładamy go na twarz. Maska jest bardzo mocno nawilżona, ale nic z niej nie leci po rękach.


Powrót Hannibala Lectera :) Tak to ja! Za chwilę zdejmę tą plastikową nakładkę i na twarzy pozostanie jedynie cienka warstwa właściwej maseczki z jedwabiu. Jeśli zastanawiacie się nad tym, czy łatwo zakłada się maskę na twarz odpowiem Wam od razu, że bardzo łatwo. Warstwa jedwabiu bardzo ładnie przylega do twarzy. Nie odkleja się, nie odchodzi nawet po 30 minutach. 


postanowiłam się nieco do Was pouśmiechać :*

Po nałożeniu możemy ją sobie dodatkowo docisnąć, poprawić i zapomnieć o niej na 30 minut. No dobra, mi się zeszło trochę dłużej.

W maseczce możecie wszystko. Ogromnym jej plusem jest to, że przez kolejne 30 minut możemy wszystko bez leżenia w poziomie. To mi się bardzo spodobało. Przylega idealnie, nie migruje, nie odstaje. 


Ta więc pracowałam.


Robiłam sesję i miałam niezłą zabawę.


Posiedziałam przy komputerze.


Poczytałam...

... dodatkowo odkurzyłam cały dom i miałam się dobrze. No dobra, warunkiem koniecznym okazało się wysłać rodzinę na spacer, co by się nie przestraszyli ;) Cała reszta poszła gładko i w przyjemnej atmosferze.

Czy Wam polecam? Bardzo! Maska idealnie przylega, nie wymaga od nas leżenia (szczególnie ważne dla osób z ADHD), nie wymaga uważania, pozwala o sobie zapomnieć na długi czas. Dodatkowo, nawet po 45 minutach, dalej ładnie przylega i nie wysycha. Po zdjęciu skóra jest mocno nawilżona, jedynie trochę się klei, co średnio mi odpowiadało (taki uraz z dzieciństwa), ale nie dziwmy się, bo mając w sobie tyle dobroci mamy pewność, że skóra wypiła co jej było trzeba. Dodatkowo, macie gwarancję składów. Pani Ania czuwa nad produkcją i wkłada masę serca w każdy z produktów, które wypuszcza na rynek. To mogę Wam zagwarantować.

Dodatkowo, maska mnie nie podrażniła, po zdjęciu miałam przez chwilę zaczerwienione lekko policzki, jednak szybko przeszło. Nie czułam dyskomfortu, ale silne nawilżenie. Następnego dnia skóra była lekko rozświetlona.

Cena: 17 zł/sztuka w sklepie Orientana

Dajcie znać, czy znacie i czy lubicie?

Wspaniałego poniedziałku :)

ETYKIETY:

Zobacz także:

33 komentarze

  1. Bardzo lubię tego typu maski :) A Ty wyglądasz w niej rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) przecież nie można być tak całkiem serio ;) :)

      Usuń
  2. Takie maski są świetne, choć ja w czasie ich działania wykorzystuję czas na leżenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. śluz ślimaka nie brzmi zbyt przyjemnie, ale dla dobrych efektów mogę o nim zapomnieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no śluz ślimaka to hit internetów :) oczywiście kosmetycznych ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię maski w płatach :) Może się kiedyś na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie, że podczas trzymania maski na twarzy nie spada i można zająć się innymi domowymi sprawami w międzyczasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ogromny plus, dzięki temu mamy też pewność, że składniki wnikają do skóry, a nie ściakają po plastikowej masce :)

      Usuń
  6. Lubię tego typu maski właśnie za to, że nie trzeba leżeć plackiem a potem nie trzeba niczego zmywać, brudząc przy okazji wszystkiego wokół....W razie nagłej wizyty listonosza można też takiej maski szybko się pozbyć, w przeciwieństwie do masek glinkowych czy algowych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w te jeszcze listonoszowi nie otwierałam, ale wybieg w ręczniku spod prysznica z maską złuszczającą już tak :D

      Usuń
  7. fajna maska przed jakąś imprezą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no w sumie... dobry pomysł :) muszę sprawdzić, jak z nałożeniem podkładu po takim zabiegu :)

      Usuń
  8. Miałam taką maskę i niestety sposób aplikacji nie podpasował mi :D Zupełnie mam inne odczucia niż Ty, wolałam leżeć plackiem i nic nie robić, bo ześlizgiwała sie, była nieprzyjemnie mokra i w ogóle brrr ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale z Oriantany? Wiesz, ta jest wykonana z naturalnego jedwabiu, więc nawet jakbyś chciała nie ześlizguje się, bo to materiał nasączony tak, że przykleja się do buzi :)

      Usuń
  9. jakoś nie lubię takiej formy maseczek ;[

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam na oczy i byłam bardzo zadowolona,taka maska przed ważnym wyjściem jest super rozwiązaniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę spróbować właśnie taką pod oczy, bo ostatnio zmęczenie daje się we znaki...

      Usuń
  11. Boje sie wyobrazić czemu masz uraz z dzieciństwa do kleistej buzi xd chętnie kiedyś ja sobie kupie, tylko zapasy musze zuzyc : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w dzieciństwie używałam tylko kosmetyki emolientowe, okropnie się kleiły, bleeeh

      Usuń
  12. Nie podobają mi się takie maski;(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty i Twoje zdjęcia przekonały mnie. Jestem krótkowidzem i nie przepadam za maskami z tego powodu, że przez wymagany czas jestem uziemiona i ślepa jak kret. Jakoś nie lubię nakładać maseczek mając soczewki.
    A bardziej przypominasz Michaela Myers'a ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo :) skojarzenie fajne :) hahaha

      Usuń
  14. Tej nie miałam ale bardzo lubię tego typu maseczki:)
    Z Orientany miałam maskę ze śluzem ślimaka i byłam z niej naprawdę zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę się boję śluzu ślimaka, że mnie podrażni, ale strasznie mam na niego ochotę! :)

      Usuń
  15. Ło matko! Wystraszyłam się Ciebie w tym plastikowym czymś jeszcze :D Generalnie brzmi ciekawie, jak mi się uda ją dorwać to się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawa maska :) Nie miałam jeszcze okazji poznać kosmetyków Orientana, ale Twoje odczucia związane z maską są bardzo zachęcające :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to musisz poznać :) bo są niezwykłe i naturalne :)

      Usuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog