Pronails | Hybryda peel-off. Hybryda na plasterku.

Jak tylko odkryłam zalety hybrydy i zaczęłam ją nosić zachwycona byłam efektem oraz ich trwałością dopadła mnie gorzka prawda. Zdejmowani...

Jak tylko odkryłam zalety hybrydy i zaczęłam ją nosić zachwycona byłam efektem oraz ich trwałością dopadła mnie gorzka prawda. Zdejmowanie hybryd, odmaczanie ich w acetonie i ścieranie płytki w domowym warunkach powoduje jej okropne niszczenie. Dopóki chodzę do salonu i paznokcie robi mi specjalistka, zdejmuje hybrydę bez użycia acetonu, używając do tego frezarki jest dobrze. Moja płytka nie niszczy się tak. Wiem jednak, że po kilku miesiącach muszę zrobić przerwę, aby ją zregenerować i dać jej odpocząć.

Dwa lata temu odkryłam rewolucyjną metodę hybrydy peel-off. Polega ona na wykonaniu hybrydy na specjalnym plasterku, który przymocowuje się do płytki, po nałożeniu lakieru hybrydowego, topu i utwardzeniu go w lampie efekt utrzymuje się u mnie tyle co klasyczna hybryda, czyli ok. 3 tygodnie. Hybryda na plasterku jest idealna dla słabej płytki, dla płytki, która wymaga rekonwalescencji. Główną zaletą tej metody jest jej zdejmowanie. Wystarczy jedynie oliwka i chwila cierpliwości. Hybryda wraz z plasterkiem odchodzi w całości z płytki. Płytka jest zachowana w idealnym stanie. Zdrowa i błyszcząca. Nie wymaga wizyty w salonie, nie naraża nas na zniszczenie płytki, kiedy sami podejmujemy się jej ściągnięciu w warunkach domowych. Jestem bardzo na tak! 

Poznajcie etapy hybrydy peel-off:
Na paznokciach miałam klasyczną hybrydę Pronails wykonaną 2 tygodnie wcześniej. Zdejmujemy ją za pomocą frezarki i acetonu oraz przygotowujemy płytkę do naklejenie plasterka.

 W pierwszej kolejności nakładamy serum, które ma działanie nawilżające i odżywia płytkę.
Kolejny etap to dopasowanie plasterków do kształtu paznokcia i naklejenie go dokładnie do płytki. 

Tak to wygląda po dopasowaniu rozmiaru plasterka. 
Końcówki plasterka usuwa się w bardzo prosty sposób przy pomocy pilniczka.  
Kolejny etap to tak jak w przypadku klasycznie aplikowanej hybrydy: malujemy płytkę dwukrotnie i zabezpieczamy topem. 

Dodatkowo, raz na jakiś czas wykonuję zabieg pielęgnacyjny wykonany na produktach Pronails, czyli peeling (uwielbiam), maskę i krem. 



Główną zaletą plasterka jest jego trwałość i fakt, że nie niszczy w żaden sposób naszej własnej płytki, nie wymaga ścierania, namaczania paznokcia. Plasterek przylega bardzo dobrze do płytki i ważne jest, aby nie ściągać go na siłę, gdyż możemy ją uszkodzić. Do zdjęcia używamy oliwki i krok po kroku pozwalamy mu się odkleić. Hybrydę Pronails peel-off wykonuję w salonie na Nowogrodzkiej 42 w Warszawie. Z tego miejsca możecie także kojarzyć moją METAMORFOZĘ i botoks na włosy. 

Znałyście wcześniej hybrydę peel-off?

ETYKIETY:

Zobacz także:

28 komentarze

  1. Mnie w tym poście bardziej zainteresowały te kosmetyki pielęgnacyjne, gdyż zostanę chyba wierna zwykłej hybrydzie :) Ale taki peeling uratowałby moje dłonie - zima im szkodzi :C
    http://laurawitkowska.blogspot.com/ - dopiero zaczynam, liczę na rady i opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat peeling dłoni możesz wykonać większością produktów dostępnych w domu ;)

      Usuń
  2. Ciekawe, ciekawe:)Rozumiem, że ona schodzi po nałożeniu oliwki? Bo jeśli tak jest to jest z jej trwałością jeśli np uzywasz oliwki do skórek? Nie odpada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie schodzi, gdyż mocno przylega do płytki, z czasem, po około 10-14 dniach można spróbować, ale u mnie nie chce zejść. Po 3 tygodniach delikatnie odpycham plasterek i zalewam olejkiem i powoli rozpuszczam :) fajna sprawa, jestem ogromną fanką tego rozwiązania. W Belgii 90% salonów pracuje na peel-off ;)

      Usuń
  3. To fakt... zdejmowanie hybrydy w domu ostro dobija płytkę paznokcia... niby zrobił 2 miesiące przerwy, ale to było za mało... a więc czekam kolejny miesiąc :) tych hybryd nie znam niestety, ale to, że nie niszczy płytki brzmi super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam tragedię po klasycznej hybrydzie, dlatego nie robię jej sama, minusem peel off jest znowu to, że sama tego w domu nie zrobię :) Coś za coś :) Ja właście zdjęłam na jakiś czas znowu hybrydę i wrócę do niej za jakiś czas :)

      Usuń
  4. Na spotkaniu mocno zaciekawiło mnie takie rozwiązanie, jednak nie miałam szansy jeszcze sprawdzić tej metody na własnych paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest jedyne słuszne rozwiązanie. Zdrowe paznokcie są najważniejsze :)

      Usuń
  5. Świetna sprawa z tymi plasterkami,zawsze to dodatkowa ochrona dla płytki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, płytka oddycha, regeneruje się, a paznokcie dalej ładnie wyglądają i mam gwarancję, że nie szkodzi im to :)

      Usuń
  6. super sprawa - nawet ja bym się skusiła. A nasz pierścionek wygląda obłędnie - bo to friendship ring!!! To rule them all!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam nowe oczko do niego na ostatnim HUSHu. Uwielbiam go! <3

      Usuń
  7. :O :O :O
    No powiem Ci, że mnie naprawdę zaintrygowałaś!
    Chyba bym zdradziła klasyczne hybrydy na rzecz takich <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba? Gwarantuję Ci, że nie wróciłabyś już nigdy do klasycznej hybrydy. Minusem jest to, że nie wykonasz go w domu, ale dla mnie to nie problem, bo nie lubię robić sama hybryd w domu, wolę iść do salonu :)

      Usuń
  8. Ale dopracowany post,naprawdę. Widać,że Pani się nad nim postarała!:) Kolor paznokci jest prześliczny!♥
    wiktoria-kozlowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Od wieków sama maluję sobie paznokcie, a hybrydy mnie najpierw zainteresowały, a potem zniechęciły. Metoda na plasterek wydaje się być świetna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest super, ale musiałabyś wykonać ją w salonie :)

      Usuń
  10. Już o tej metodzie słyszałam, ale jakoś nie do końca czuję się przekonana ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem bardzo przekonana, bo nie tylko słyszałam, ale i stosuję. Uważam, że usuwanie hybrydy w klasyczny sposób jest szkodliwe dla płytki i moja bardzo źle na to reaguje, jednak ta na plasterku jest genialna. Ktoś kto to wymyślił powinien Nobla dostać :)

      Usuń
  11. Ciekawa sprawa z ta hybryda, przynajmniej plytka nie jest zdezelowana klasycznym sciaganiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie! to jest główna zaleta plasterka :)

      Usuń
  12. Fajna metoda, ale wolę zwykłe lakiery. Kiedys wypróbowałam hybrydę, ale chyba źle trafiłam bo w ciągu tygodia zaczęła mi już pękać,więc zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. źle wykonana hybryda nie tylko brzydko wygląda, ale niszczy płytkę :(

      Usuń
  13. Całkiem ciekawa opcja! Widziałam jak dziewczyny nakładały hybrydę na bazę peel-off, ale z takim plasterkiem spotykam się pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plasterek daje gwarancję, że hybryda utrzyma się na paznokciach do 2 tygodni. Bazy widziałam, ale nie chce mi się z tym bawić ;)

      Usuń
  14. hybryda peel off? o czymś takim czytam po raz pierwszy

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, ciekawa sprawa, nie słyszałam jeszcze o tym! Chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń

Wybrane dla Ciebie

Instagram @subiektywnablog